Filtry fotograficzne w życiu fotografa

filtry fotograficzne
Źródło: specjalistyczne filtry fotograficzne z dicam.pl

Fotografia a filtry fotograficzne
…czyli modyfikacja zdjęcia na poziomie samego już rejestrowania widoku.

Co właściwie daje filtr?
Filtr fotograficzny montowany jest na obiektywie, mając za cel zmienić charakterystykę obrazu, który rejestruje matryca naszego aparatu. Efektem jest fotografia poddana jakby określonej obróbce graficznej (zobacz: www.edudek.webd.pl) poprzez kontrolę odbioru rzeczywistości. Zakres modyfikacji zdjęcia dotyczy głównie kolorystyki, kontrastu i redukcji „niedoskonałości” jednak bez zaangażowania jakiegokolwiek programu graficznego.
Dla fotografii w plenerze filtr jest nieoceniony. Mam na myśli sesję ślubną, sesję  zaręczynową, komunijną, rodzinną czy nawet wieczór panieński. Zdecydowanie mniej przyda nam się w profesjonalnym studiu w przypadku takich sesji fotograficznych jak beauty, glamour czy akt.

Jakie typy filtrów i metody instalacji rozróżniamy?
Jeśli chodzi o montaż, istnieją trzy wersje. Zazwyczaj filtry są nakręcany na obiektywy, niektóre modele montowane są jednak za pomocą działających na zasadzie zacisku specjalnych oprawek lub nawet nakładane są w specjalnej ramce.
Gwint mogą mieć z obu stron, czyli na jednym filtrze w razie potrzeby możemy zainstalować drugi. W ten sposób można zamontować ich kilka. Należy tylko pamiętać, że w efekcie spada ilość światła i pojawia się niekoniecznie pożądane winietowanie. Wyższa cena filtra zazwyczaj oznacza modele cieńsze i jaśniejsze. I na takie właśnie modele proponowałbym zwrócić uwagę, po wcześniejszym zapoznaniu się z opiniami na forach, a nawet wynikami testów.
W ofercie sklepów fotograficznych występują zwykle filtry żywiczne, szklane oraz żelatynowe.

Fotograf ślubny jak najbardziej może korzystać z filtrów fotograficznych.
Wyjdź jednak w plener w celu przetestowania filtrów. Sprawdź efekty osiągane przy użyciu konkretnych rozwiązań, aby mieć świadomość wyników pracy w różnych warunkach jak i sytuacjach. Pamiętaj też zaprezentować Młodej Parze jakieś przykładowe zdjęcia. Upewnij się, że spodoba im się wybrany styl fotografii narzucany przez filtr. I niech nie poniesie Cię za mocno fantazja, szczególnie pracując na filtrach „efekciarskich”, przekłamujących kolory – efekt ciężko jest odwrócić.


Wymieńmy zatem jakie rodzaje filtrów mamy na rynku!


1.  Barwne

Wśród filtrów tego rodzaju możemy wyróżnić dodatkowo dwa rodzaje: do fotografii czarno-białej i kolorowej. Pierwsze zwiększają kontrast, „podkreślając” szczegóły głównie z kontrastowych scen. drugie zmieniają zdjęcie kolorystycznie, zwiększają intensywność koloru, w efekcie zmieniając klimat. Nadają zdjęciom inną barwę, właściwie „przekłamując” kolory. Na rynku dostępne są filtry docieplające lub ochładzające kolory naszej fotografii, a dodatkowo wpływają na temperaturę bieli.


2.  Polaryzacyjne

Filtry bardzo przydatne w górach lub nad morzem. Gdy chcesz uniknąć blików na tafli wody, odbicia światła w witrynie sklepowej lub fotografować dużą powierzchnię nieba sięgasz po ten właśnie rodzaj. Zabierają dużo światła, więc warto wybrać wersję „slim”.


3.  Skylight

Niezastąpione w celu uzyskania idealnego kolory skóry w plenerze. Redukują lub nawet eliminują niebieski zafarb, przydaje się w zaciemnionych miejscach. W plenerze może być stosowany jako filtr ochronny.


4.  UV

W tej szufladzie trzymamy filtry typowo ochronne stosowane często na ślubach. Osobiście taki filtr mam na stałe zamontowany na każdym obiektywie. Taki filtr dobrej jakości, w dodatku jasny, jest bowiem bezcenny dla fotografa ślubnego. Absorbują bowiem niewidzialny zakres światła, a przy  okazji zabezpieczają przed zarysowaniem szkła obiektywu.


5.  Podstawowe

Cienkie, mające na celu ochronić obiektyw, a przy okazji nie pochłaniają światła, nie zmieniają barwy ani temperatury bieli.


6.  Naturalne szare

Wyobraź sobie sytuację, że chcesz fotografować przy długim czasie naświetlania, nie rezygnując z niskiego ISO i wybranej przysłony. Aby nie prześwietlić  zdjęcia zastosujesz filtr naturalny szary, aby nie zarejestrować dużo światła, które niechybnie wpadłoby na matrycę.


7.  Połówkowe

A co jeśli chcesz przyciemnić tylko połowę zdjęcia, ponieważ jest prześwietlona lub nabiera koloru? Możemy zacienić pół kadru (a’la filtr neutralny) lub zmienić zafarb (przypomina się filtr neutralny). Podział kadru i zarazem wspomniana korekcja obrazu domyślnie przebiega przez środek. Zmiana linii podziału w zależności od potrzeby jest możliwa dzięki zastosowaniu specjalnej ramki montowanej na obiektywie.


8.  Kontrastowe

Krótko mówiąc wewnętrzny podział tej kategorii tworzy trzy odmiany: wysoki kontrast, średni kontrast i niski kontrast. Wysoki – rozświetla zaciemnione partie fotografii, średni pochłania światło i redukuje ilość rozświetleń źródeł światła. Niska natomiast obniża kontrast, delikatnie rozświetla obszary wokół źródeł światła i najjaśniejszych miejsc na zdjęciu.


Podsumowanie:

Fotografia ślubna doceni na pewno filtry typu UV, zaś ogólnie fotografia cyfrowa najbardziej potrzebuje filtrów szarych połówkowych i polaryzacyjnych. Sesja ślubna w plenerze? Korzystaj z wymienionych kategorii, zależnie od lokalizacji. Eksperymentuj w trakcie sesji portretowej w plenerze, zaręczynowej, wieczoru panieńskiego, a nawet w ramach fotografii krajobrazu lub ulicznej. Mniej przydatne okazać się mogą w studiu fotograficznym.
Ciekawe przykłady prac ze światłem widnieją na stronach mojego portfolio: www.fotografia-jutra.pl.

Potrzebujesz retuszu zdjęć lub fotografii produktowej: www.edudek.webd.pl

Zapraszam serdecznie – fotograf Warszawa 😉

P. S. Które rozwiązanie bardziej Ci odpowiada? Zgadzasz się z artykułem?
Zostaw swój komentarz poniżej.

Pozdrawiam,
Fotografia Jutra
Łukasz Dudek

Dylematy i rozterki, czyli z lampą czy bez flesza

lampa Phottix Mitros+
Zdjęcie: moje lampy błyskowe dla Nikona – Phottix Mitros+

Fotografia ślubna a oświetlenie.
…czyli doświetlone, ale trochę spłaszczone zdjęcia czy naturalne, ale z lekkim szumem.

Mówi się, że fotografia to nic innego jak malowanie światłem. Oczywistym jest więc fakt, że dosłownie każda sesja uzależniona jest od światła. Różnice polegają zatem głównie na ograniczeniach wynikających z warunków naturalnych czy charakteru pracy, nie zawsze zależnych od nas. Plener może wymagać podwyższenia ISO, użycia lampy lub blendy w celu doświetlenia postaci czy też zmiękczenia cienia (dużo ostrego światła). Zawsze, czy to w studiu fotograficznym, plenerze bądź też w kościele mamy kilka rozwiązań do wyboru. Warto mieć świadomość wynikających z wachlarza możliwości kluczowych różnic, wad i zalet.

Interesuje nas głównie praca w kościele i na sali weselnej,  a więc w miejscach zawsze słabo oświetlonych (fotografia ślubna).
Oczywiście w kościele podstawową sprawą jest przywitanie się z księdzem pełniącym rolę gospodarza domu bożego i z nim ustalenie na co się zgadza, a co może przeszkadzać w prowadzeniu mszy.
Pamiętaj! Kultura osobista jest ponad wszelkimi kursami i licencjami.
Zapytaj celebransa – prowadzącego ceremonię o kwestie fotografowania. Dzięki właściwemu zachowaniu może w razie potrzeby ksiądz przymknie oko na Twoje ewentualne „wykroczenia” w czasie ceremonii. W przeciwnym razie (mówimy o skrajnym przypadku) ksiądz może Cię nawet wyprosić z kościoła. Jesteś tylko gościem i Twoim obowiązkiem jest uszanowanie decyzji gospodarza oraz dostosowanie się do panujących tam reguł. Nie jest zasadne wdawanie się w dłuższe dyskusje czy spory. Wejście na prezbiterium, chór, użycie lampy – takie kwestie należy ustalić na początku, za każdym razem. Co parafia to inne spojrzenie na te kwestie, a nawet inny ksiądz w danej parafii może oznaczać zmianę zasad.

Fotografia ślubna, szczególnie w kościele, wiąże się z pracą w trudnych warunkach oświetleniowych. Podobnie może być na sali weselnej jak i podczas przygotowania w domu Panny Młodej. Zawsze pojawia się dylemat jakie rozwiązanie wybrać.
Słabe oświetlenie w kościele bezpośrednio związane jest oczywiście z utrudnieniem pracy autofokusa, a więc z mniejszą (czasami trudno uchwytną) ostrością zdjęcia.
Pytanie brzmi: którą metodą rozprawimy się ze słabym światłem zastanym?

Mamy tak naprawdę dwie możliwości:


1.  Korzystamy z lampy systemowej

Ustawiamy lampę w tryb TTL lub M, natomiast balans bieli określamy jako „lampa”. Do tego wyłączamy automatyczne ISO.  Dobieramy odpowiednie parametry wykonując eksperyment przed ceremonią. Każdy kościół oferuje słabe oświetlenie, ale warunki są jednak zawsze nieco inne. Nie ma idealnej receptury. Interesuje nas czy ściany i sufit są białe i w miarę blisko. Od tych powierzchni będziemy chcieli odbijać światło z lampy. Tak więc potrzebne będzie niższe ISO (np. 800), w miarę mała przesłona (np. f/2.0-f/3.0) i czas naświetlania dłuższy niż 1/80. W ten sposób uzyskujemy doświetlony pierwszy plan, natomiast czas naświetlania pozwala odpowiednio oświetlić tło. Oczywiście na lampie musimy mieć dyfuzor, który zmiękcza światło i jednocześnie równomiernie je rozprowadza. Podstawowe rodzaje nakładek pozwalają redukować efekt czerwonych oczu i złagodzić generowany strumień światła. Znajdziemy także specjalistyczne wersje, które zależności od modelu mogą ocieplić/ochłodzić światło. Warto zainteresować się głębiej tematem dyfuzorów. Modele Gary Fong tworzą nad palnikiem jakby żarzącą się przestrzeń, zaś Lightsphere dzięki kulistej konstrukcji oświetla wszystko dookoła czyli Młodą Parę, ściany i sufit. Takie rozwiązania oferują nam rozproszenie światła przyjemniejsze dla oka, i co więcej flesz zapewnia możliwość ciekawszego doświetlenia zdjęcia.

W domu Panny Młodej przez okna wpada zdecydowanie więcej światła niż przez kościelne witraże, jednak temat słabego światła może wrócić. W mniejszym stopniu, ale czasami będziemy potrzebowali podniesienia ISO. Podobnie na sali weselnej. Alternatywą będzie oczywiście lampa systemowa. Przy czym lampa może się znajdować na aparacie bądź też na statywach. Sporo jest tak zwolenników jak i przeciwników korzystania z  obu rozwiązań. Ostateczna decyzja należy do Ciebie!

>> Ciekawostka:
W plenerze często sięgamy po lampę, a przy najmniej powinniśmy sie nimi posiłkować przypadku dużego słońca. Gdy zdarzy się nam sesja w trakcie mocnego nasłonecznienia, powstają na  twarzy modelki ostre cienie. Aby je zniwelować, użyjemy lampy błyskowej, która nie zwycięży z mocnym świałem zastanym, jednak zdecydowanie zmiękczy cienie.


2.  Wykorzystujemy maksymalnie możliwości sprzętowe

W tym przypadku brak mocnego światła, nadrabiamy wydajnym sprzętem. Musimy ustawić wysokie ISO (2500-6400), a także pracować na małej przesłonie (f/1.4-f/1.8). W zaawansowanych aparatach praca na dużych czułościach daje znośny i akceptowalny poziom szumu. Niektórzy nawet zabiegają o taki efekt i specjalnie dodają „efekt szumu” w Photoshopie. Druga kwestia to zapotrzebowanie na jaśniejsze obiektywy (stałka f/2.8 raczej nie spełni naszych oczekiwań). Musimy „nagromadzić” jak najwięcej światła zastanego poprzez zawyżoną czułość oraz dużą „dziurę”.
Najwięcej szumu zawsze powstaje w najciemniejszych obszarach zdjęcia. Dla naszych oczu najbardziej widoczny i rażący jest jednak w bardzo jasnych częściach zdjęcia. Nadmiar niechcianego szumu możemy usunąć w programach graficznych np. w nowym Adobe Lightroom 3, który (jak niektórzy twierdzą) świetnie sobie z tym problemem radzi. Bazujemy właściwie na dwóch suwakach redukcji szumu w tego typu aplikacji tj. Kolor i Luminacja.

Prześwietlenie w kościele – jak temu zapobiec?
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Chcesz zrobić zdjęcie pary u wejścia do kościoła. Przez otwarte drzwi wpada silny strumień światła. Co zrobić? Można wybrać inną perspektywę – przesunąć się w prawo i ponownie, w nowym świetle sprawdzić parametry. Dobrym rozwiązaniem może się okazać zrobienie zdjęcia z dołu lub z góry unikając wpływu źródła światła na ujęcie. Kolejną opcją jest użycie lampy w celu przełamania mocnego światła słonecznego i uniknięcia prześwietlenia oraz ostrych cieni. Polecam również wydrukować tą listę i zabrać ją ze sobą. W razie potrzeby możesz zerknąć i sobie przypomnieć „następny krok”. Szczególnie warto podczas pierwszych zleceń z zakresu fotografii ślubnej.

Fotografia ślubna daje dużo satysfakcji, ale wiąże się także ze sporym nakładem finansowym. Szczególnie jeśli chcemy uniknąć sztucznego światła i spłaszczonych zdjęć. Oczywiście ciepłe/zimne światło z lampy możemy zmienić w RAW’ie. Jednak różnice pomiędzy zdjęciami wykonanymi wspomnianymi dwiema metodami pozostają zauważalne.

Eksperymentując i poznając swój sprzęt osiągniesz zadowalające efekty. Pamiętaj, że światło jest naszym sprzymierzeńcem (musisz je tylko ujarzmić 😉 ), a nagromadzić go w kadrze możemy rzecz jasna na kilka sposobów. Rzadziej możesz nawet próbować skorzystać ze światła kamerzysty, który w ciemniejszych miejscach wykorzystuje własne i niezależne oświetlenie (lampa LED). Powinno mu zależeć na dobrej współpracy i świetnych efektach – wystarczy zapytać. Krótko mówiąc musisz panować nad sytuacją. Szukasz przydatnych przykładów prac ze światłem? Zajrzyj na: www.fotografia-jutra.pl.

Efekty graficzne i retusz zdjęć / fotografia produktowa: www.edudek.webd.pl

Zapraszam serdecznie – fotograf Legionowo 🙂

P. S. Które rozwiązanie bardziej Ci odpowiada? Zgadzasz się z artykułem?
Zostaw swój komentarz poniżej.

Pozdrawiam,
Fotografia Jutra
Łukasz Dudek