Zniewalające uroki mrocznej fotografii

Łukasz Dudek - fotografia retro
Miejsce: Warszawa, studio Verre.

Fotografia czarno-biała nie jedno ma imię!
Rodzaj fotografii to jedynie zdefiniowana forma komunikacji, natomiast styl jej realizacji to już interpretacja po stronie fotografa.

Czarno-biała fotografia daje Ci ogrom możliwości.
Fotografia to malowanie światłem, więc to Ty decydujesz ile/jakiego światła użyjesz.
Może być światło mocne, rozmyte, punktowe, intensywne. Podkreślasz w ten sposób zarys postaci, jedną jej stronę, subtelnie całość, a może zza pleców pada oślepiające światło widmo.

Czym urzeka mroczna fotografia? Mrok wzmacnia przekaz, buduje emocje, zniewala tajemniczością, intryguje. Właściwie nie wiadomo co jeszcze kryje ta ciemność, z której wyłania się, dajmy na to, modelka.
Efekt mroku cechuje intensywne i nasycone czernią tło, zaś światło skierowane jest tutaj wyłącznie na modelkę. Tego typu fotografia może być zmysłowa, niegrzeczna, potęgująca niepewność albo zdumienie. Ale zawsze wywołuje skrajne emocje i przyspiesza bicie serca. W sumie „fotografia w mroku” wygląda trochę jak scena z thrillera psychologicznego A. Hitchcocka.

W studio łatwiej manipulować światłem. Jednak piwnice, stare kamienice, ruiny czy po prostu za filarem lub w parku późną porą także można uzyskać mroczne efekty. Zachęcam do wzięcia ze sobą dwóch lamp systemowych, przydadzą się statywy i softboxy.

Statyw pod aparat? Jasne! Jeśli zależy Ci na ostrości, okaże się on silnym wsparciem. Pamiętaj, że w trudnych warunkach oświetleniowych zawsze łatwiej o rozmycie obrazu.
Nie bój się eksperymentować. Może odkryjesz nowe rozwiązanie interpretując mrok po swojemu i wypracujesz swój własny styl.

Omawiany styl pasuje tam, gdzie jest gra emocji – strach, przerażenie, drugie oblicze, charakter kobiety, a może nieśmiałość, bieda czy temat „wampiry czają się za rogiem” 😉 .
Fotografia to przecież nie tylko idealna, wyprostowana sylwetka (na baczność) i wiecznie piękny uśmiech. To przede wszystkim gra aktorska, a zatem odgrywanie różnych emocji, dostosowując się przy tym do koncepcji sesji.

Efekt mroku bez zawahania zastosowałbym do sesji portretowej, fotografii ulicznej na tle zabytkowej budowli. Fotografia studyjna typu glamour, akt, nagość zakryta także mogą być na celowniku. Może nawet fotografia ślubna…

Efekty moich prac pt. „uroki mroku” zobaczycie na stronie www.fotografia-jutra.pl
Zapraszam 🙂

Pozdrawiam,
Fotografia Jutra
Łukasz Dudek